To je dziecięca logika panie, tego nie ogarniesz.

3155 Odczytano 13 komentarzy

Umysł trzylatka jest jak kaszanka. Wszystko jest pięknie, ładnie do momentu aż wrzucimy ją na grilla. Wtedy może pierdolnąć i usmarować wszystko dookoła.

Kocham moje dzieci miłością bezgraniczną ale byłabym wdzięczna, gdyby ktoś kiedyś wymyślił instrukcję obsługi. masz niemowlaka i uważasz, że jest hardcore? Spoko, poczekaj aż zaczną się bunty, tudzież młode nauczy się mówić i to w dodatku czasami z sensem. Nie raz czuję się przy Hance malutka (w pozytywnym tego słowa znaczeniu). Nie raz też dziecięca logika wbija mnie z impetem w ścianę. Co jest więc w naszych dzieciach takiego, co mnie nieustannie zadziwia?

1. Kinder Niespodzianki na You Tube.

No za Chiny Ludowe nie skumam tego fenomenu. Zazwyczaj kontroluję to, co Hanisława ogląda na moim telefonie. Później jednak okazuje się, że dostaję sryliad powiadomień z nowymi propozycjami „filmów, które pomyśleliśmy, że ci się spodobają”. Doceniam to, że YT myśli o mnie. Zerkam więc na to, co mi podsyłają i wychodzę z mózgiem w kostkę.

O ile jajka jeszcze przejdą, o tyle np. zabawy w kisielu do tej pory łączyłam z tanim porno, a nie nurkowaniem po zabawki.

Ale jak już wspomniałam w poprzednim poście, dzielnie zaciskam zęby i nie mówię córce, że ma trochę spaczony gust. Na pocieszenie mam to, że 90% dzieci na całym świecie zarzyna Kinderki.

2. Sposób krojenia pokarmów.

Tak… To temat rzeka. Od pewnego czasu nauczyłam się pytać, czy parówka ma być pokrojona, na ile kawałków, w poprzek, wzdłuż czy na skos. Nie daj Boże podejmę decyzję sama. Nie daj Boże pokroję parówkę TAK-JAK-ZAWSZE. Dramat w trzech aktach, policja, proszę przyjechać bo tu przemoc domowa, obdzierają dziecko ze skóry.

– Dzień dobry my na wezwanie sąsiadów. Dostaliśmy zgłoszenie, że państwa dziecko może być bite, podpalane lub wieszane do góry nogami. Sąsiedzi zgłosili nam, że słyszeli teksty typu „Niieeeee, mamusiu, proszę! Nieeee! Mamoooo, błagam cię! To boli, auaaaa !”.
– Tak, tak. To już siódme wezwanie od wtorku, zapraszam.
– Co tym razem macie na śniadanie?
– Parówki.
– A dlaczego dziecko krzyczało, że boli?
– Próba wyjęcia talerzyka z rąk.

3. Dobór garderoby.

Chcesz, żeby było pięknie. Rajstopki, spódniczka, bluzeczka. Starasz się, prasujesz, , układasz na łóżku, żeby przed przedszkolem ubrała się jakoś sensownie. A ona i tak wyjdzie w getrach Heloł Kiti naciągniętych na kieckę i dwóch różnych skarpetach. Albo stroju z balu karnawałowego, a do tego uprze się, żeby ubrać za małe buty, z zeszłego sezonu. I spróbuj tylko powiedzieć, że to nie bardzo pasuje i że trochę wstyd Ci wyjść z takim menelkiem z domu. Hipstersko bym rzekła.

4. Jest zmęczona ale…

Ale nie pójdzie spać. Znacie to? Zjawisko występujące zwłaszcza u niemowlaków. Pruje puchę jak oszalała, zawodzi, marudzi, pokłada się ale nie zaśnie bo… Nie. Nie wiem co jest skomplikowanego w zasypianiu. Kładziesz głowę na poduszce i heja. Ale nie. Musi wstać piętnaście pięćdziesiąt razy w łóżeczku, musi być pobujana na rączkach, zjeść drugą butlę mleka, zasiurać trzy pieluchy. A jeśli ma do tego trzy lub cztery lata, dochodzi picie, siku, bajeczka, pioseneczka, piciu, znowu piciu, znowu piciu bo Sahara, kupa, siku, znowu siku bo znowu piciu, bajeczka, chuje muje, dzikie węże…

5. Wykonywanie poleceń.

Po co się ubierać gdy mama poprosiła skoro można na przykład schować się w szafie i nie dawać znaku życia przez piętnaście, jebanych, minut? Co z tego, że matka już dzwoni do szpitala, kostnicy i najbliższego schroniska?

Albo zakładanie jednej skarpetki dwadzieścia minut. Albo! Spieszysz się i prosisz żeby dziecko założyło na rzepy, a ono zakłada je pół godziny bo powyciągało wszystkie rzepy z dziurek i nie da sobie pomóc w ich włożeniu. A już tak się cieszyłaś, że koniec zabawy ze sznurówkami.

Aaaaalbo… Prosisz żeby znalazła pilota do telewizora, którego miała w ręce dwie nanosekundy wcześniej. I ona nie wie, nie pamięta. A po trzech dniach okazuje się, że jest u sąsiada.

A dla Was jakie zachowania są najbardziej irracjonalne?


SPODOBAŁ CI SIĘ TEN WPIS? BIERZCIE I JEDZCIE Z TEGO WSZYSCY. MOŻESZ ZATEM:

  1. Polubić lub/i zostawić komentarz tutaj lub na Fejsiku Nieidealnej.
  2. Polubić nasz profil na Facebooku.
  3. Zajrzeć do nas na Instagram.
  4. Puścić artykuł dalej w świat.
13 Komentarzy/e
  • Aleksandra

    Odpowiedz

    Ja to tak do tego jutuba- ostatnio w przerwie (bo przecież musi być przerwa na reklamę co 30 sekund!!) bajki „Strażak Sam” leciała reklama Durexów!!

  • S

    Odpowiedz

    Co do kinder jajek nie martw sie mój syn ma 3.5 roku i to jest fenomen……ale u mnie jeszcze dochodzi ciastolina z avengersami i sami avengersi pod kazda postaia i mimo ze proszę np zeby przyciszył telefon to ni musi byc głosniej inazej jest obraza na cały swiat i zaczyna sie rzucanie po łózku albo nie daj boze podłodze w jakims
    urzędzie ..skarpetki muszę byc ze spidermanem co z tego ze brudne

  • Anna

    Odpowiedz

    Wszystko się zgadza 🙂 To samo turne wieczorem siku, pićku i inne…
    Jedynie mogę wykreślić punkt o ubiorze, może z racji posiadania płci niepięknej. Co naszykuję jest założone 🙂

  • Youka

    Odpowiedz

    Na spacer do warzywniaka nie ruszamy się bez najpotrzebniejszych rzeczy tzn. plecaka pełnego korali, bransoletek, lalek, misiow, piłek itd. Pakowanie tego całego niezbędnika zajmuje mojej córce wiecej czasu niż podróż do sklepu i z powrotem. Oczywiście że sklepu wracam obładowana zakupami z dziecięcym plecakiem na plecach

  • Bela

    Odpowiedz

    Lista przebojów znajomość repertuaru tysiąc pięćset sto dziewięćset piosenek, od pięciu lat śpiewa … jedną.
    No i oczywiście kubek i talerz, tylko ten zawsze ten. Nie ma znaczenia czy kuchnia, salon, teatr, góry, mc donalds, czy wierzynek. Nie ma kubka game over, zaczynamy zabawę

  • anna

    Odpowiedz

    O tak…kinderki. U nas tez mlody oglada a ja sie dziwie co w tym takiego ciekawego ☺

  • Kamila

    Odpowiedz

    Nic dodać nic ująć-świetnie napisane, sama prawda 🙂 pozdrawiam

  • Sylwia

    Odpowiedz

    To się nazywa u nas stylizaja na rumuna 😂😂7warstw każda z innej bajki ale Zuo mówi ,że czuję się piękna a to najważniejsze 😉

  • Justyna

    Odpowiedz

    Kinderki-znam ten ból,wybór odzieży-wszystko się zgadza….ale np sprzątanie- mój czterolatek będzie robił fiołki w samym środku stosu rozrzuconych zabawek ale kiedy mówię „posprzątaj to” to się zaczyna impreza:bolą rączki,bolą nóżki,brzuszek boli,chyba mam gorączkę…..jedna masakra

  • Magda

    Odpowiedz

    Trafione w punkt.
    Nie da się ogarnąć za nic w świecie. Jak już wymiękam totalnie przy swoich chłopakach 9 6 3 i czuję że sama do psychiatryka się zgłoszę to przez chwilę zachowuję się jak oni. Zamiast wrzasków wryta w ziemię widownia. A potem … mama noo weeźź….

  • Małgorzata

    Odpowiedz

    Moja średnia we wrześniu kończy 7 lat i te kinderki od ponad roku kręcą ją jak murzyna blaszka… I bunt siedmio latka to pikuś przy buncie 3 latka…. Z ubiorem strzał w kolano za każdym razem. Do dersów obowiązkowo skarpety i sandały z brokatem a do sukienki? Adidasy rzecz jasna! Ile ja się napruję przed wyjściem żeby ubrała się jak dziecko a nie menel…

  • Michalina K.

    Odpowiedz

    Hahahahah, genialnie opisujesz swoje doświadczenia z dziećmi! Ja co prawda jeszcze nie mam swoich, ale już widzę, że to będzie przygoda mojego życia 🙂

  • Daria

    Odpowiedz

    Ja też pytam moją trzylatkę czy i jak pokroić parówki 😂 i gdzie na talerzu nalać keczup ☺
    Często afera, bo ja otworzyłam drzwi, a ona chciała (ale nie powiedziała), albo, że nie ona napuściła sobie pastę do zębów mimo, że pytam czy ja mam napuścić 😂
    Moja sześcioipółlatka jak czegoś nie chce to zamiast rozmawiać rzuca się teatralnym gestem na łóżko i strzela focha. Jak żyć 😂

Skomentuj