Karmienie piersią i fotel idealny. Wygraj fotel uszak !

18085 Odczytano 182 komentarze

Planuję swoje przyszłe macierzyństwo. Spisuję w zeszycie w grubą linię postanowienia, zamiary, porównuję doświadczenia. Zapisuję monologi do mojego wewnętrznego systemu wartości, po czym kreślę je na czerwono. Zaglądam, czytam, dopisuję, kreślę, uśmiecham się i zamykam. Bo na razie jest tam tylko jedno słowo:

ŚWIADOMOŚĆ.

Kiedyś kiełkująca, rosnąca w siłę z każdym dniem mojego macierzyństwa. Dzisiaj zupełnie odmienna od pierwotnych postanowień. Już nie siedzę na permanentnej spinie, nie czytam grubych poradników dla przyszłych rodziców. Wiem, że życie zweryfikuje, skopie i w rezultacie wyśmieje postanowienia.

Karmienie piersią przy pierwszym dziecku było dla mnie czymś oczywistym. Wyprana przez sektę położnych na szkole rodzenia, które kładły do głowy „jedyną słuszną rację”, nie brałam pod uwagę innej opcji. Niestety na jedynej słusznej racji edukacja się skończyła bo w szpitalu pomoc laktacyjna była co najwyżej mierna. Och wait… Przecież tam nie było żadnej opieki laktacyjnej. Każda prośba o pomoc kończyła nachalnym wepchnięciem piersi dziecku przez położną i w rezultacie poranionymi brodawkami.

Osiem miesięcy mlecznej drogi było dla nas, a szczególnie dla mnie drogą przez mękę. Hanka nie tolerowała żadnej gumy, przez co każde samotne wyjście ograniczało się maksymalnie do godziny poza domem, często miałam zapalenie piersi a Hania nie potrafiła przystawić się w innej pozycji niż na leżąco.

Przez cały okres karmienia gryzłam glebę z frustracji, robiłam okłady z kapusty a w najlepszych bluzkach wycinałam dziury na piersi. Moment, w którym Hanisława stwierdziła, że to koniec  karmienia był wstępem do nowego, lepszego macierzyństwa.

Z biegiem czasu widzę ile błędów popełniłam. Problemy z zajściem w drugą ciążę a potem problemy z ciążą sprawiły, że obiecałam #2 zrobić wszystko co w mojej mocy dla naszej wspólnej drogi, jeśli tylko będzie dane wspólnie nam jej doczekać.

Kilkanaście tygodni po diagnozie, powoli docieram do mety i już wiem, że wygrałyśmy tą drogę. Z tej okazji wzięłam rozpęd i przypieprzyłam w mur macierzyństwa, który przewartościował mnie po raz kolejny.

Przede wszystkim zmieniłam zdanie co do rodzaju porodu, który był dla mnie wystarczającym powodem do psychicznej sterylizacji. Cztery miesiące leżenia napompowały mnie taką energią i pozytywnym nastawieniem, że mogę rodzić za wszystkie kobiety na porodówce.

Kolejną rzeczą jest karmienie piersią. Już wiem co mi pomagało za pierwszym razem a co stało na drodze. Wyczyściłam głowę ze złych wspomnień i emocji. Ponadto szpital, w którym chcę rodzić dysponuje świetną opieką poporodową i laktacyjną.

Zadbałam też o stronę estetyczną karmienia. Jak już wyżej wspomniałam, Hanka była karmiona tylko z pozycji leżącej. Trochę z lenistwa i trochę z nocnej wygody. W rezultacie, kiedy chciałam ją nakarmić poza domem, musiałam szukać miejsca do leżenia.

Kiedy szukałam inspiracji do pokoju drugiego dziecka, postanowiłam znaleźć idealny fotel do karmienia. Wtedy zachorowałam na uszaki. Przebierałam Internety w poszukiwaniu tego jedynego. Niestety wszystkie były robione na jedno kopyto a jeśli jakiś już się wyróżniał, ni cholery nie pasował do mojego wyobrażenia stylu Nieidealnej.

Wtedy pewnego dnia, kiedy leżałam podpięta do pompy z magnezem na patologii ciąży, znalazłam ich (klik). To firma Tapiceromaniak, specjalizująca się między innymi wykonywaniem foteli do karmienia. Wpadłam na ich stronę i przepadłam totalnie. To był orgazm w czystej postaci.

Z resztą, słowa są tu zbędne, zobaczcie sami.

_DSC0894

_DSC0895

_DSC0897

_DSC0899

_DSC0911

_DSC0912

Tapiceromaniak to firma świadcząca usługi tapicerskie. Oprócz fenomenalnych uszaków, zajmują się renowacją starych mebli, wykonują meble pod zamówienie klientów oraz tworzą własne, autorskie projekty.

Są totalnie zajarani swoją zajawką, w którą wkładają całe serce, wątrobę i potencjał. Są po prostu zajebiści w tym, co robią. Meble cechują się rewelacyjną jakością wykonania i wyglądają po prostu… obłędnie. Resztę mebli znajdziecie na ich stronie (klik).

Do końca czerwca fotel możecie kupić w promocyjnej cenie 1500zł zamiast 2500zł.

20160520_112013_HDR

20160520_112143_HDR

20160520_112311_HDR

KONKURS !!!

Zrób sobie prezent na Dzień Matki!

Wiele z Was pytało mnie o dobry fotel do karmienia.

Teraz dzięki firmie Tapiceromaniak macie możliwość wygrania fotela o wartości 2500zł, w jednym z dwóch wybranych kolorów.

received_1089154787790606

received_1089154804457271 (1)

Co trzeba zrobić, żeby go zgarnąć?

  1. Polub na Facebooku Tapiceromaniak. KLIK
  2. Polub na Facebooku Matka Nieidealna. KLIK
  3. Udostępnij na Facebooku plakat konkursowy (w opcji publicznej). KLIK
  4. Pod tym wpisem odpowiedz na pytanie „Czym jest dla Ciebie karmienie piersią?”. Myślę, że wasze głosy będą dla mnie niezłym motywatorem!
  5. Pod plakatem konkursowym KLIK możesz zaprosić do zabawy swoich znajomych. To zwiększy Twoje szanse na wygraną!

 

KONKURS trwa od 23.05.2016r. do 29.05.2016r., godz. 23.59.

Ogłoszenie wyników nastąpi w ciągu 3 dni od zakończenia konkursu.

 

EDIT: Miło mi poinformować, że decyzją firmy Tapiceromaniak konkurs wygrała Agnieszka Królak.

Zgłoś się do mnie w ciągu 3 dni (na e-mail z zakładki KONTAKT). Jeśli zwycięzca nie odezwie się do tego czasu, zostanie wybrana nowa osoba.

Bez nazwy

182
Dodaj komentarz

avatar
180 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
143 Comment authors
MajkaAgnieszka KrólakAga Mikamatka-nie-idealnaOna Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Magdalena Kowalska
Gość

Dla mnie karmienie piersią jest najlepszym i najpiękniejszym darem dla maluszka jaki możemy mu dać. Niestety nie miałam możliwości dłuższego karmienia bo tylko miesiąc, ale mam nadzieję, że przy #2 będzie inaczej 🙂

Natalia
Gość

Chcialam wklejać tu sam tekst z mojego bloga , który napisałam na temat mojich doświadczeń z karmieniem, ale jest za mało miejsca, wiec wkleję linka do właśnie tego postu: http://youchuski.pl/2016/01/16/karmisz-nie-glodze/
Pozdrawiam i życzę samych mlecznych sukcesów 😉

Klaudia
Gość

Karmienie piersią jest dla mnie wyzwaniem, podróżą w nieznane, która zależy od dwóch osób – ode mnie i od Maleństwa, albo raczej na odwrót ? Jest to wielka więź, której mogą ojcowie tylko zazdrościć, bo to my Matki możemy dawać dziecku to „wszystko” podczas karmienia – picie, jedzenie, deserki, szczepionki i duuużo miłości, która płynie razem z mlekiem. <3

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Karmienie piersią….dla mnie to było nie lada wyzwanie! Osobista porażka przy wcześniaku, który z wagą 1950 g nie miał sił by ssać. Katowałam piersi laktatotem by dać dziecku to co mogłam najcenniejszego. W miarę upływu czasu synek nabierał sił i stał się cud! Nauczył się ssać cokolwiek. Choć nie najadał się i często zasypiał przy cycku ale ssał i to było piękne! ☺ ~~~~~~~~~~~~~>

Sylwia Ws
Gość
Sylwia Ws

Karmienie piersią, to tworzenie czegoś pięknego między matką a dzieckiem. Poczucie bezbronności dziecka a zarazem siły matki, która karmiąc zaspokoja potrzeby dziecka, czyli głód, potrzebę bliskości i bezpieczeństwa. Pamiętam gdy karmiłam syna i jak wpatrywał mi się w oczy, jak rączką wędrował po mojej twarzy. To były chwile, które były tylko nasze.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

~~~~~> cz.2
Obecnie bliżej końca ciąży i mam nadzieję, że córeczka będzie miała więcej sił i że będę karmić piersią od samego początku.
Dla mnie jest to wyjątkowa więź pomiędzy matką a dzieckiem. Cud, którego jest w stanie doświadczyć jedynie kobieta. Karmienie piersią to najpiękniejsze co możemy dać od serca, by maluszek zdrowo rósł i prawidłowo się rozwijał.To nasza piękna intymna chwila!

Magda
Gość
Magda

Karmienie piersią to….jak dla mnie wyzwanie ,mieszanka emocji walczyc czy nie….:)dac butle czy zacisnac zęby i dac cyca:) ostatecznie chce dać to co najlepsze a czas pokaze co sie to będzie:)

ania narwid
Gość
ania narwid

karmienie piersia to ogromna bliskos miedzy mama a dzieckiem to czas tylko dla nas i chodz nie zawsze jest kolorowo i pojawiaja sie zakrety to warto je pokonac bo wtedy mamy swiadomosc ze dajemy dziecku to co najwazniejsze. jestem dumna ze moglam karmic moje najwieksze szczescie.

Katarzyna Płaneta
Gość
Katarzyna Płaneta

Karmienie piersią dla mnie to „udręka”. Duże cycki 😉 problem ze stanikami do karmienia. Problem z dobraniem bluzki. Ciągle „coś” uczepione do piersi niczym glonojad. Wycmokane sutki. Brak możliwości spania na brzuchu. Jednak ta moc i duma ze jesteś dla kogoś wszystkim i dajesz mu to co najlepsze 🙂 ta bliskosc i te czule spojrzenia w oczy. Mrrrr. No i butelek nie muszę wyparzac 🙂

Magdalena Dąbrowska
Gość
Magdalena Dąbrowska

Jestem w 27 tygodniu pierwszej ciąży. Dlatego też karmienie piersią to dla mnie podróż w nieznane! Wydaje mi się być czymś niezwykłym, trochę dziwnym, ale jednocześnie mega dobrym.. Chciałabym aby było mi dane dzielić się z Dzieckiem tym co najlepsze.. A wiem, że pokarm matki tym właśnie jest!

Pozdrawiam!:)

tupaula
Gość
tupaula

Czekam po raz pierwszy na Moje Maleństwo i boję się co będzie. Wiem jedno że ze wszystkich sił będę się starała dać mu swoją Miłość. Uważam że właśnie karmienie jest takim magicznym momentem, kiedy jestem tylko ja i syn. Przez 9 miesięcy to pepowina nas łączy, a potem takim łącznikiem bedzie karmienie piersią. Momenty kiedy znów będzie mógł czuć ciepło mamy i kiedy będę dla niego całym światem.

Sylwia
Gość
Sylwia

Karmienie piersią jest dla mnie czymś szczególnym łączącym matkę z dzieckiem. Jest to moment, który się poświęca dziecku, żadna inna czynność nie odzwierciedla tego samego uczucia. Jest to chwila magiczna, owiana miłością. Karmiąc czuję potrzebę chronienia tej małej istotki, dawania jej w życiu to co najlepsze. Uwielbiam (po raz 2 tego doświadczam) spojrzenie mojego dziecka gdy je karmię 🙂

Marta Gajownik-Konieczna
Gość

Pierwszego Synka nie karmiłam długo piersią. Z niewiedzy dostalam zapalenia obu piersi..koszmar! Płacz,bezradność,bezsilność,obwinianie siebie..Poddałam się bo nie miałam siły.Od 5 dni na swiecie jest Franio.Karmię piersią!Od poczatku bylam nastawiona pozytywnie i udało się!To cudowne chwile czuć Maleństwo tak blisko..Zaglądać w jego oczka,przytulać..Nie poddam się tym razem!Nie zrobie Mu tego!

Misza
Gość
Misza

Karmienie piersią jest dla mnie najbliższym kontaktem i ciepłem, jaki może być między mamą i dzieckiem, wyrazem miłości, opieki i troski o małego człowieka. Jest też darem natury i zadziwiającym pięknem, jak to wszystko zostało wykształcone. Jeszcze miesiąc i powitamy #2, z którym, mam nadzieję, połączy mnie ta niepowtarzalna więź. 🙂

Basia
Gość
Basia

Karmienie piersia to najpierw ogromne wzruszenie, potem bol, bo piersi nie przyzwyczajone do malego ssaka, ktory lapczywie je tarmosi. W koncu wielka radosc, ze dajemy rade i juz nie boli.
I chociaz moje piersi wygladaja jakby wykarmily mala afrykanska wioske to kocham to i nie oddalabym tych chwil za zadne skarby swiata bo w tych wlasnie momentach najwiekszy skarb trzymam w ramionach ❤

Beata
Gość
Beata

Dla mnie karmienie piersią jak narazie jest jedna wielką niewiadomą, a wszystko przez to że dopiero przygotowuję się do tego cudownego momentu jakim właśnie jest ta magiczna więź która rodzi się we mnie od momentu kiedy dowiedziałam się że będę mama. Chcę dać mojej swojemu dziecku co najlepsze, chce ją chronić oraz dać swoją miłość, która już w tym momencie jest bezwarunkowa…

Monika
Gość
Monika

Karmienie piersią to magiczne chwile sam na sam z dzieckiem. To móc ciepła, miłości, czułości i moment wiążący mamę i dziecko niewidzialną,nierozerwalną nicią uczucia. Karmienie piersią to kwint esencja macierzyństwa z niesamowitą możliwością dania swojemu dziecku tego co dla niego najlepsze.

Magda
Gość
Magda

Karmienie piersią to coś najpiękniejszego pod słońcem. Niesamowita więź z moim Grzesiem, to jego uśmiech o świcie po nieprzespanej kolejnej nocy, to pierwsze sylaby układające się w słowo MAMA,to bose stópki na dywanie i turlanie się w naszym łóżku. Karmienie piersią to nasze wspólne, jedyne, najcudniejsze chwile, z błyskiem pierwszego ząbka i krzywo zapiętą pieluszką. To nasze życie poszednie

Natka
Gość
Natka

Czym dla mnie jest karmienie piersia?
– w pierwszej ciąży wydawali mi się, ze to takie naturalne i oczywiste ale juz kilka godzin po porodzie okazalo się, ze to nie jest takie proste. Brak mleka, walka z laktatorem w dzień i w nocy, dokarmianie, bolące piersi alee udalo się. Pierwsza córkę karmilam 1,5roku. To wspaniale uczucie kiedy widzisz przyssane, spokojne i ufne dziecko przy swojej piersi ->

Ewelina Futyra
Gość
Ewelina Futyra

Karmienie piersią jest dla mnie czymś niezwykłym. Początki są zawsze trudne. Jest rozpacz, bezradność i ból jak jest nawał pokarmu, albo jak wychodzą ząbki. Ale ta bliskość z dzieckiem wszystko wynagradza. Wiemy że tylko my możemy dać dziecku to co najcenniejsze. A to uczucie podczas ssania jest takim samym nie zapomnianym momentem w życiu jak ruchy dziecka w brzuchu.

Natka
Gość
Natka

-> kiedy wiesz, ze dajesz dziecku to co najlepsze. Te uczucie kiedy walka o kazda krople mleka zakonczyla się sukcesem. Super.
Obecnie karmie druga córkę (4miesieczna), tym razem start byl o wiele latwiejszy. Zosia potrafila ssać od samego początku. Wiedzialam, ze to o co walczylam przy pierwszym dziecku zaprocentowalo tym razem.

Gucha
Gość
Gucha

Hmmm… jakby to powiedzieć. Jestem w 37 i 4 . Bardzo czekam na ten czas kiedy będę mogła dać Dziecku to co najprawdopodobniej jest najlepsze dla niego . Też się boję że sobie nie poradzę czy ja czy Mały. Ale za wszelką cenę będę się starać się uczyć i pomóc jemu gdyż to chyba taki Paszport na Życie ; )

Magdalena
Gość
Magdalena

Z 1sza córka to była walka z wiatrakami przez 8msc dopiero pod koniec zaczęłam cieszyć sie tymi wspólnymi chwilami.Z 2ga którą przystawilam do piersi zaraz po porodzie i nie dawalam butelki KP to nasze cudne intymne momenty, zwłaszcza teraz kiedy ma już 2 msc i przerywa na chwile jedzenie zeby popatrzec na mnie tym coraz madrzejszym wzrokiem i „zagugac” jakby chciala powiedzieć Dziękuję Ci mamo!

anna
Gość
anna

Karmienie piersia jest dla mnie spokojem i komfortem psychicznym w tym sensie ze wiem ze daje dziecku najlepsze co moge dac. Nie jest to takie proste niestety. Znam bol popekanych brodawek i wielkich bolacych piersi twardych jak kamienie. Ale z czasem bylo coraz bardziej. No i przedewszystkim bliskosc i wiez z dzieckiem. Taka chwila tylko dla nas

Klaudia
Gość
Klaudia

Z synkiem niestety karmienie trwało tylko 3 tygodnie ze względów zdrowotnych. Z córcią nasza podróż z karmieniem piersią trwa już prawie 9 miesięcy. Mam zamiar karmić dopóki mała sama nie odrzuci. Uwielbiam to uczucie podczas gdy córeczka pije moje mleczko i to jak się uspokaja podczas ssania piersi tym bardziej teraz jak ząbkowanie się zaczęło. Nie wyobrażam sobie narazie zaprzestania karmić.

Beata
Gość
Beata

Co tam super ekstra bryka na czterech kółkach z full opcja rozkładania oparcia i gustowna parasolka, na nic hiper wypasione łóżeczko, czy przewijak wyglądający jak organizer, niczym również są szumiące misie, monitory oddechu niczym stróże prawa przy tym co możesz dać sama jako mama. Skoro jesteśmy matkami to bądźmy matkami natury. Mojej malej Klemi aż się oczka cieszą jak widzi że zmierzam karmić

Ewelina
Gość
Ewelina

Nasz syn Leo mieszka od 5 miesięcy w brzuszku 🙂 karmienie piersią to dla mnie wielki rejs w nieznane , myśle ze to bedzie cos najpiękniejszego kiedy ten mały człowiek pojawi sie na świecie i bedzie pierwszy raz dostawiony do piersi , zapach i aura tego zdarzenia napawa mnie nieskończona miłością , nadzieja ze jako matka dam mu to co najlepsze 😉

Karolina Golon
Gość
Karolina Golon

Dla mnie karmienie piersią to nieopisana bliskość z moim serduszkiem które dopiero co nosiłam pod swoim serduszkiem❤️
Za Ok 3 tyg zacznę karmić dziecko #2 i juz nie moge sie doczekac! Pamietam iż z #1 czulam psychiczny spokój, ze daje mu wszystko co najlepsze i taką błogość przy której zasypiałam z dzieckiem przy piersi i z uśmiechem na ustach?

Ewa
Gość

Karmienie piersią to inwestycja w zdrowie dziecka,ale i duża oszczędność pieniędzy!!! Nie ukrywajmy,że dobre mleko modyfikowane swoje kosztuje. Mi niestety nie udało sie zbyt długo karmić piersią czego żałuję ale czlowiek uczy sie na błędach.

MagdaMama
Gość
MagdaMama

Karmienie piersią to poczucie, że dajesz najważniejszej istocie na świecie to co dla niej najlepsze i najzdrowsze . <3 Że buduję niezwykła więź między nami.

Monika
Gość
Monika

„Czym jest dla mnie karmienie piersią”? Póki co -podróżą w nieznane, pełną obaw i pytań. Mój pierwszy synuś przyjdzie na świat już za 6 tygodni więc z dnia na dzień strach się nasila. Przede wszystkim strach, czy będę miała wystarczająco pokarmu by mój robaczek miał pełen brzuszek, strach przed bólem twardych piersi, pogryzionych prodawek, strach,że poprostu nie podołam.Jedno wiem-czekam, jak nigd

Agata
Gość
Agata

Jako matka Michalinki, która jako wczesniak stanowiła nie lada wyzwanie oraz Jasia, który zamieszkuje jeszcze mój brzuszek, a także położna mogę stwierdzić że karmienie piersią stanowi cudowną więź jaka może zaistnieć pomiędzy matką a dzieckiem. Przytulnie do piersi, odruch ssania, zapach i ciepło matki, spojrzenie w oczy, trud i motywacja to najpiękniejsze prezenty zarówno dla malucha jak i mamy

Patrycja
Gość
Patrycja

Karmienie piersią to dla mnie największa wygoda jaka może być. Mleko zawsze na miejscu w kazdej sytuacji i w każdych warunkach. Karmienie piersią jest również wspaniałym przeżyciem zarówno dla matki i dziecka, więź która powstaje między mamą a dzieckiem jest najwspanialszym uczuciem jakie można doznać, w ten sposób dziecko wie kto jest dla niego najważniejszy Karmienie piersią jest super!

Kasia
Gość
Kasia

Karmienie piersią… Dla mnie było bardzo ważne i dla Mojego Aniołka również 🙂 to jest taka więź między mama a dzieckiem aż ciężko to opisać 🙂 Taki etap w życiu ze mama jest tak bardzo potrzebna 🙂 myślę że to bardziej łączy dziecko z mama 🙂 daje się malenstwu to co najlepsze w pierwszym jego pokarmie

Katarzyna Pękalska
Gość

Karmienie piersią było dla mnie czymś niezwykłym, bo dzięki temu z synem miałam więź, której nie mogłam się doczekać jak był jeszcze w brzuchu. Karmienie piersią było czymś naturalnym, normalnym, a dla dziecka czymś najlepszym, bo nie dość że matka da same najlepsze w mleku to jeszcze wyprzytula 🙂

Anna Kaleniecka
Gość
Anna Kaleniecka

Karmienie piersią jest niesamowitym przeżyciem, jest to też wygoda, jest taka cudowna wiezia między dzieckiem że nie da rady tego opisać! Jest to nazdrowsze dla maleństwa co może być! Nawet jeśli wstanę kilka razy w ciągu nocy nie jestem zła, bo syn jest przy mnie 😉

Marta
Gość
Marta

Los kazał czekać 15 lat. Zostałam mamą Oli.Karmienie piersią to Ona i ja. To ja i Ona.To nasz czas, nasz magiczny moment. To fala miłości do tego dziecka. To bliskość. To więź, która się zaczęła i mam nadz. będzie trwała całe życie pogłębiając się.
Tego nie da się opisać. Dla osoby, która długo czekała na Dziecko tej chwili nie da się porównać do żadnej innej. To Miłość w najczystszej postaci.

dorota
Gość
dorota

Dla mnie karmienie piersią to wspaniała rzecz wygoda w podróży bo wyciagasz przyslowiowego cyca i nie trzeba się martwić o butelki mleko w proszku i wode jest też to ale chyba najważniejsza rzecz to więź dziecka z matka ja niestety karmilam tylko miesiąc bo nie miałam pokarmu 🙂

Aga M.
Gość

Karmienie piersią dla mnie to niesamowita bliskość, bezpieczeństwo, czas kiedy nie mają dla mnie znaczenia miejsce, ludzie, okoliczność – liczy się tylko moje dziecko. Czuję się wtedy potrzebna. Pomimo tego że zdarzało mi się karmić w bólu, niewygodnej dla mnie pozycji to fakt, że karmiac oddaje z siebie mojemu dziecku wszystko co najlepsze, wynagradza mi każda łze.

Kinga
Gość
Kinga

Karmienie piersią jeszcze przed porodem było dla mnie sprawą priorytetową. Mimo cc pokarm był, a Zuza od poczatku pięknie ssała. Nie przytrafiło mi sie żadne zapalenie. Był to najpiękniejszy okres, najlepsze co mogłam dać swojej córce i ta bliskość, więź. Poległam, wtedy gdy potwierdziło sie podejrzenie alergii na białko mleka. Przy #2 będę bardziej wytrwała, teraz wiem, że za szybko się poddałam

Justyna
Gość

Karmienie piersią to drugie po porodzie doświadczenie, które jest tylko moje i dziecka. Nikt inny nie może tego za mnie zrobić, nikt inny nie przeżyje tych wzlotów i upadków, w tej chwili jestem tylko ja i małe, wpatrzone we mnie ślepka.Uważam, że ten argument można postawić na równi z dobroczynnym wpływem mleka dla rozwóju malucha. Mimo wielu dołów, bólu i chęci rzucenia wszystkim w pizdu, warto!

Barbara Wróbel
Gość
Barbara Wróbel

Karmienie piersią jest dla mnie przede wszystkim czymś naturalnym, choć nie każda mama, z różnych względów, może tego doświadczyć. Córka z wielu względów była na piersi jedynie 4 i pół miesiąca, syn aż rok i 4 miesiące. Teraz oczekując trzeciego malucha, „planuje” karmić rok ale wiadomo, życie zweryfikuje zamiary. Taki fotel baaardzoby nam to karmienie uprzyjemnił.

Agnieszka Gomuła
Gość
Agnieszka Gomuła

Karmienie piersią jest najpiękniejsze dla kobiet, które na to długo czekały,żyły w niepewności,czy to się wydarzy…moją pierwszą córcię Anastazję urodziłam martwą w 32 tygodniu ciąźy, miałam 38 lat…mała istota opóściła moje ciało, nabrzmiale piersi i ręce chcące przytulać. Gdy urodziłam Marię,biegalam karmić małą przy najmniejszym kwileniuiu,radośnie wołając: już biegnę stokrotko ♥

Marysia
Gość
Marysia

Czym jest dla mnie? Hm.. Dużo by pisać ?ale przede wszystkim mysle ze tak jak dla wielu mam jest czymś wprost nie do opisania! Ciepło i bliskość mojego skarba wynagradza mi wszystkie zarwane nocki☺️ czucie bicia jego serduszka, niewinność płynąca z jego spojrzenia jest czymś nieziemskim i po prostu to kocham! ❤️ Dziecko to największy dar od Boga jaki mogliśmy sobie wymarzyć ❤️☺️

Ewa
Gość
Ewa

Czym jest DLA MNIE? Jak każda matka powiem – niesamowitą więzią, tym co najlepszego mogę dać swojemu dziecku, nie tylko zwykłym karmieniem, ale bliskością, czułością i ciepłem. Ale czy tylko? To także czasami irytacja, złość, czasami bezsilność, dyskomfort, obawa i lęk, zwątpienie, poświęcenie. A jednak. Bo najważniejsze, czym jest ono DLA NIEGO. Mimo tego co napisałam – polecam!

Marza
Gość
Marza

Dla mnie karmienie piersią jest czym totalnie obcym, iż gdyż ponieważ nie mam jeszcze dzieci ani nie jestem w ciąży. Ale w fotelu zatopiłabym się z ciekawą literaturą lub laptopem na kolanach celem nadrobienia wpisów na Twoim blogu:D

Daria
Gość
Daria

Miało To być dla mnie czymś cudownym. Niestety rzeczywistość jest okrutna. Karmienie piersią było dla mnie trudnym doświadczeniem. Bólem i łzami, które wylewalam hektolitrami nocą (kiedy nikt nie patrzył). Słabością, której nie mogłam i nie chciałam nikomu opisać. Wstydem, że nie mogę choć chcę najbardziej na świecie. Ale teraz gdy patrzę na syna czuje tylko szczęście mimo niepowodzeń 🙂

Karolina
Gość
Karolina

Karmienie piersią jest dla mnie czymś pięknym ,niesamowitym .To czas którego nam nikt nie zabierze – nasz czas. To duże oczka wpatrzone we mnie jak w bóstwo ,maleńkie rączki oplatające pierś .To cos niesamowitego .ktoś kto nigdy tego nie przezył nie zrozumie ..Ta potrzeba bliskosci jest silniejsza ode mnie .Córeczka skończyła rok i nadal to przezywamy ,karmię i nie wiem kiedy przestanę ..;-)

Karola Hadi
Gość
Karola Hadi

Karmienie pierwszego dziecka bylo dla mnie czymś strasznym. W czasie ciąży myślałam, że to naturalne, że nie ma sie czego bać. Będę karmić bo to najlepsze, najzdrowsze, bliskość, więź.. itd. Zamiast tego był płacz, ból i wielkie rozczarowanie. Nie umiałam cieszyć się macieżyństwem, patrzeć z miłością na moje dziecko. Wolałabym przeżyć poród jeszcze raz niż karmić.

Karola Hadi
Gość
Karola Hadi

vol. 2
Od kiedy przeszlismy na butelke bylo o niebo lepiej. Zaczelam zupelnie inaczej patrzec na corke i cieszyc sie kazda wspolnie spedzona chwila. Teraz czekajac na drugie dziecko wiem, ze mimo wszystko bede probowac karmic. Zadbam o fachowa opieke po porodzie. Kogos kto pokaze mi od A do Z jak robic to poprawnie. Jesli nadal bedzie zle – butla. I nie dam sobie wmowic, ze jestem zla matka.