Miś

1353 Odczytano 0 Komentarzy

Jednym z wielu plusów blogowania są ludzie, tam po drugiej stronie. Z kilkoma z Was mam kontakt bardziej prywatny. Pomimo iż znamy się przez internet, Wy wiecie o mnie więcej niż reszta, ja wiem trochę o Was. Te relacje są niesamowite. Czasami podrzucacie mi wpisy, swoje historie, które ratują mi tyłek kiedy nie mam czasu udać się na stronę żeby wylać hektolitry kawy wypitej z samego rana czy zjeść śniadania.

Dzisiaj pióro oddaję jednej z Was.
Znamy się od stycznia,
Co tydzień mamy ten sam rytuał:
Na pustym stoliku czeka teczka z kolorowankami, i naklejka księżniczki.
Od wejścia nie zamknie Ci się buzia. A ja będę próbować się przebić by móc powiedzieć cokolwiek.
Ty kładziesz na stole kolorowankę, zawsze rysunkiem do blatu. Ja kładę kartkę i rozsypuję przed tobą paletę kolorowych kredek.
Na końcu zajęć, obrócisz z duma pomalowaną kolorowankę. Ja wręczę w ramach podziwu naklejkę, a ty w skupieniu nakleisz księżniczkę na kartkę.
Ja otworzę teczkę czystych kolorowanek, a Ty wybierzesz nowy obrazek.
Ja z uśmiechem odprowadzę cię do drzwi, a ty wychodząc zamkniesz je za sobą z uśmiechem.Dziś było inaczej, na teczce kładę pluszaka, od progu pytasz czy będzie dla ciebie. W odpowiedzi słyszysz że za dobrą współpracę tak.
Już wiesz że jest Twój, nie znam drugiego takiego pracusia jak ty.
Walczyłaś dziś dzielnie, chodź nic Cię jeszcze nigdy nie rozpraszało tak jak ten miś
Wiem o Tobie całkiem sporo:
Twierdzisz że masz prawie pięć lat, chodź tak naprawdę urodziny będziesz mieć dopiero w kwietniu.
Masz dwóch braci i dwie siostry a ty jesteś jak o sobie mówisz środkowina.
Bąblami zajmuje się babcia bo mama dużo pracuje, a tata leży od zawsze w szpitalu.
Włosy masz do łopatek, nie ważne czy związane w kucyk czy splecione w warkocz. Mają opadać zawsze po prawej stronie.
Nos masz mały jak ja, chodź pewnie Tobie jeszcze urośnie.
Uwielbiasz bawić się na dworze, najczęściej w sklep, lub ogrodniczkę.
Lubisz chodzić do przedszkola, najczęściej układasz tam puzzle, lub bawisz się z innym dziećmi. Nie lubisz zajęć w kole uważasz że są bardzo nudne.
Ubranie masz nie za duże nie za małe, najczęściej czyste.
Twoja lalka ma na imię Helena, czasem Amelia ostatnio Julka.
Lubisz słodycze ale jeśli możesz zjeść ananasa to nawet nie ma sensu ci ich proponować.
Popołudniami siadacie z mamą w kuchni,gotujecie, odrabiacie zadania, opowiadacie co u Was.
Po kolacji mama czyta Wam bajki, i książki. To pewnie im zawdzięczasz swoją wiedzę i wyobraźnię jakiej nie ma nikt.
Najfajniejsza w grupie jest Wiktoria, natomiast Helenka szkoda gadać.
Bliznę na ramieniu masz, po upadku ze zjeżdżalni.
Na swoje święta dostajesz prezenty praktyczne, wiem że w waszej sytuacji to logiczne.
Lubisz zimowe kozaki bo stukają po posadzce, nie przepadasz za sandałkami.
Widziałaś kiedyś murzyna, a chciała byś zobaczyć prawdziwego indianina z ledwie zakrytą pupą.
Masz psa Tolka, łachudra z niego podobno wieczorem zasypia u siebie a rano budzi się w łóżku z bratem.
Tatę w szpitalu odwiedzacie w niedzielę, a babcia robi najlepsze racuchy.
Boisz się robali a pająki to nie robale.
Zęby masz zalakowane
Nie lubisz bajek w których mówią zwierzęta, o ironio gadające naczynia i szafy są w porządku.
W tym roku byłaś na wakacjach u cioci, zabrała Was do wesołego miasteczka.
W przedszkolu masz ręcznik z Bellą, a w domu z kopciuszkiem.
No i jeszcze to i to, a to też w sumie wiem, i o tym i o tamtym. Czy ja pisałam że buzia się twa nie zamyka.Ale tego nie wiedziałam i jak brzytwa rozdziera mnie zdanie,
-mam puzzle od Mikołaja z przedszkola, i lalkę. Moje siostry też mają po lalce, a chłopaki po aucie. Mamy jeszcze wspólne klocki, jedne puzzle, i pluszaki żółwia i królika. Mały ma też swojego misia. Od dziś jestem najbogatsza bo mam swoją lalkę, misia, i puzzle. Będę się z nimi dzielić bez obaw. A może w tym roku Mikołaj przyniesie nam wspólny wózek. Jest mama!Wybiegasz ze zdobyczami, a ja zostaje z myślami jest środa 17 października, wiem że złamie to czego łamać nie wolno.
Ja biorę do ręki telefon i odpalam internet, Ty za tydzień opowiesz mi że macie różowy wózek.
0 Komentarzy/e

Skomentuj