List do 15 letniej mnie.

0 Komentarzy

Pierwszy wpis, po tak długiej przerwie miał być zgoła inny. W poniedziałek usiadłam do komputera, jednak palce nie chciały współpracować. Dałam sobie czas, aż nadejdzie odpowiedni moment. 

To dzisiaj.

Ale napisałam inną historię. Jest masa rzeczy, którą chciałabym powiedzieć sobie, 20 lat temu. Dzisiaj spisuję kilka z nich.

“Hej, widzę Cię.

Trochę zbuntowaną, mocno pokruszoną. Widzę emocje, które Tobą targają.

Świat nie jest zły, tak jak teraz go widzisz. Ludzie nie są źli.

Jeszcze nie raz zostaniesz skrzywdzona. Oszukana. Nie raz stracisz wiarę we wszystko, na podstawie jednego doświadczenia.

Mam 33 lata, na imię mi Natalia. 20 lat temu byłam Tobą.

Pamiętaj, że rodzice nie chcą dla Ciebie jak najgorzej. Chociaż czasami masz wrażenie, że o wszystko się przypieprzają, że nie kochają i odtrącają – oni wskoczą za Tobą w ogień. Masz do nich żal. Nie widzisz jak mama wieczorami wyrywa sobie włosy z głowy, bo ktoś podkopał Twoje poczucie własnej wartości. Nie widzisz jak tato płacze z bezsilności. Doceń chwile z nimi. Odpuść czasami. Oni Ciebie kochają, tylko bywają momenty, w których nie potrafią tego okazać. Bywają momenty, w których Ty nie pozwalasz siebie kochać. Jest w Tobie mnóstwo buntu. Mnóstwo złości.

Wiem, że czujesz się samotna. I że nie nauczono Cię rozmawiać. Prosić o pomoc, mówić o swoich problemach. Jeszcze minie wiele lat, zanim ten moment nastąpi. Przejdziesz depresję, próbę samobójczą. Pójdziesz do psychiatry i na wieloletnią terapię, która pozwoli Ci poznać siebie. Która pozwoli Ci wyrazić swoje emocje, wręcz krzyczeć! 

Chcesz czuć się ważna. Kochana. Zauważona. Zaopiekowana. 

Zostaniesz mamą. Wiem, teraz brzmi to dla Ciebie niedorzecznie, jednak moment, w którym urodzi się pierwsze dziecko, zmieni Twoje życie na zawsze. Zaczniesz przeżywać najpiękniejszą, ale i najtrudniejszą przygodę. I teraz to Ty będziesz gryzła wieczorami paznokcie, cerowała dziury na kolanach. Będziesz też mówiła swoim dzieciom, że je kochasz – milion razy dziennie. Wpompujesz w nie całe pokłady miłości, które miałaś przez te wszystkie lata. 

Będziesz chciała zmienić świat. Zaczniesz od siebie i tych dwóch istot, które najprawdopodobniej właśnie dzisiaj zgubią piórnik, rozbiją Twój ulubiony kubek i nie będą chciały zasnąć same, wciskając między Twoje łydki zimne stopy. Ty też tak robiłaś, pamiętasz?

Dojdziesz do momentu, w którym w końcu poczujesz się spokojna. Otoczona ludźmi, których kochasz i którzy kochają Ciebie. Będą wzloty i upadki, jednak po każdej będziesz starała się podnosić z lepszym lub gorszym rezultatem.

Przesiejesz otaczających Cię ludzi. Postawisz na jakość relacji, nie ich ilość. Czasami zapomnisz, że w domu masz najlepszego przyjaciela jakiego było dane Ci otrzymać.

Dbaj o bliskich. Bądź dobra dla innych. Nie oceniaj. Nigdy nie wiesz, kto stoi po drugiej stronie i jaką historię ma zapisaną na kartach swojego życia. Czas i uwaga to największa wartość, którą możesz podarować drugiej osobie.

Wytrwaj.

Twoja Nat.”

Zdjęcie Barbara Różycka Fotografia Lubin

0 Komentarzy/e

Skomentuj