Pokój noworodka. Osobno czy w sypialni rodziców?

9586 Odczytano 17 komentarzy

Ciąża i przyszłe dziecko to zdecydowanie drogi interes. Pomijając lekarzy, badania i wszystkie medyczne wydatki, pan tatuś z niepokojem obserwuje zjawisko znikających zer na koncie. Kiedy myślisz, że masz już wszystko, że przecież to drugie dziecko i masz sporo klamotów po pierwszym, nagle okazuje się, że nie masz nic. Bo na przykład stary zostawił ciuszki po pierwszym w garażu. A podczas zimy w garażu melanż zrobiły sobie myszy i razem z cukierkowymi bodami rozmiar tyci tyci, wysypują się mini draże.

Odkąd przeprowadziliśmy się do białego idealnego domku wiedzieliśmy, że nasza drużyna będzie miała osobne pokoje. Każde z nas jako dziecko dzieliło pokój z rodzeństwem i każde z nas marzyło, żeby móc całować się z dziewczyną/chłopakiem bez nadzoru brata czy siostry. I teraz, chwilę przez instalacją #2 na ziemskim padole stanęliśmy przed dylematem, czy od razu wykopać młode do własnej pieczary, czy może pierwsze chwile dziecko będzie spało z nami. Możliwość wyprowadzenia bezimiennej do pokoju obok była kusząca. Oczami zakupoholiczki widziałam łóżeczka, komody, zasłonki i lampeczki, wzbudzające kolejny małżeński kryzys. Chciałam sobie (bo przecież matka urządza dziecięcy pokoik przede wszystkim dla siebieJ) zrobić dobrze.

Z drugiej strony, Hania przez pierwsze pół roku mieszkała w naszej sypialni. To dosyć wygodna opcja, zwłaszcza w nocy, gdy nie trzeba latać z gołą centralą po domu w celu nakarmienia dziecka. A że nasza sypialnia jest wielkości niejednej kawalerki stwierdziliśmy, że z własnej wygody zameldujemy u siebie #2 a seks zawsze można uprawiać na blacie w kuchni.

_DSC0673

20160415_114243_HDR

20160415_114413_HDR

_DSC0684

20160415_114815_HDR

_DSC0685

_DSC0668

20160415_115520_HDR

20160415_114715_HDR

_DSC0681

_DSC0666

20160415_115556_HDR

_DSC0678

_DSC0657

20160415_114516_HDR

_DSC0658

_DSC0689

Często pytacie w komentarzach o szafę. To totalna samoróbka PT i jego brata (niekoniecznie w tej konfiguracji). Szwagier jest cholernie zdolny i każda kobieta powinna mieć takiego gościa w domu.

Natomiast front to naklejka firmy bludeco.pl (klik, klik), która robi magię w szkle, na fototapetach, szafach i obrazach. Pomysł nasz, wykonanie ich. To bardzo fajny i niedrogi sposób na odświeżenie wnętrza. Szafa idealnie komponuje się z jasną,zimną i stonowaną sypialnią. W przyszłości  dojdzie kilka elementów, nadających przytulności pomieszczeniu. Z niecierpliwością czekam aż znowu będziemy mogli coś razem stworzyć.

A to szafa przed oklejeniem.

20160322_101310

17 Komentarzy/e
  • anna

    Odpowiedz

    Moim zdaniem bezpieczniej jest jesli taki maluch ma na poczatku lozeczko w sypialni rodzicow. Czasem sie zdarza, przynajmniej tak bylo w naszym przypadku, ze mimo odbijania dziecku sie ulalo przez sen. Syn Nie mogl zlapac oddechu. Odrazu zerwalam sie na rowne nogi i go podnioslam i pomoglo. Wole.nie muslec co by sie stalo gdyby spal w osobnym pokoju. Zanim bym wogule uslyszala ze cos sie dzieje… Wole nawet sobie nienwyobrazac.
    Pozatym jak maly budzil sie w nocy np z glodu to jak zaczynal sie krecic , marudzic to ja sie budzilam i karmilam i potem spokojnie zasypial. Jakby spal w osobnym.pokoju musialby sie potzadnie rozedrzec zebym go uslyszala. Wiem ze sa rozne nianie elektroniczne itp ale ja jakos nie potrafie zaufac takim.urzadzeniom

  • anna

    Odpowiedz

    Przepiekna macie ta sypialnie, szafe, fotel i wogule wszystko. Przyznam szczerze ze troszke zazdraszczam ?

  • Ania

    Odpowiedz

    Nasza córka miała swój pokój urządzony od początku, ale łóżeczko przez pierwsze 4 miesiące było u nas w sypialni. Faktycznie jest to duża wygoda i większy komfort psychiczny (przynajmniej w moim przypadku), cały czas mogłam czuwać nad małą 🙂 a kącik super urządzony, prosto i schludnie 🙂

  • Nowa w wielkim mieście

    Odpowiedz

    Po pierwsze ładnie urządzona i duża sypialnia, cudna wielka szafa i milusi koteczek 🙂 A my też zastanawiamy się teraz nad przełożeniem córci do osobnego pokoju. Ma roczek, więc chyba już czas, szczególnie że budzi ją każde skrzypnięcie podłogi czy łóżka, więc nic się nie da robić i też zostaje nam blat 😉

  • asia

    Odpowiedz

    Po pierwsze: mega wielka sypialnia – zazdroszczę! 😀
    Po drugie: „z gołą centralą” – padłam z zakochania :DDD

  • nat

    Odpowiedz

    Młody od urodzenia spi z nami w sypialni (łożeczko dostawne) . Ma 1,5 roku i na razie nie zamierza sie wyprowadzac a i ja nie bede go wynosić. Po pierwsze nadal je 2 razy w nocy wiec jak spi zaraz obok jest mi w nocy łatwiej (nawet nie musze wychodzic z łozka – podgrzewacz z butla na parapecie i heja z mlekiem). Po drugie dobrze nam sie spi. Nikt nie narzeka 🙂

  • goska

    Odpowiedz

    Kurwa seks? Jaki seks? Hehehehe dobre sobie. Tak na marginesie miałam taki bujaczek. Zajebisty był;) tylko moje #2mialo go nieco we dupie właśnie niedawno sprzedalam. Ale jak będzie lubiła się bujać to jest fajny zakup.

    • matka-nie-idealna

      Hanka bardzo lubiła. Później przeżył jeszcze dwójkę dzieci. Właśnie muszę wymienić baterie i sprawdzić czy działa, czy może jednak ktoś go sponiewierał do końca.

  • dzindzer

    Odpowiedz

    Piękna sypialnia! Zazdroszczę 🙂 Czy mogłabym się dowiedzieć, gdzie kupić takie mebelki dla dziecka, zwłaszcza łóżeczko? Będę wdzięczna za informację. Pozdrawiam 🙂

    • matka-nie-idealna

      łóżeczko to kolekcja Julia. A komoda to moja samoróbka z jyska 😉

  • Ewelina

    Odpowiedz

    Kiedy tylko zaadoptuję poddasze to też urządzę sobie taką sypialnię, bo mi w tym momencie żal dupsko ścisnął :> a tak poważnie jest mega, stylowo urządzona 🙂
    Tylko jedno mnie zastanawia. Kiedy ja urodziłam, wszyscy wbijali mi do łba, żeby nie stawiać łóżeczka Młodego w pobliżu okna i grzejnika…..

    • matka-nie-idealna

      Spieszę z wyjaśnieniem. Grzejników nie mamy w całym domu (z wyjątkiem łazienki). W sypialni są 3 okna (balkonowe, dachowe i to nad łóżeczkiem). Na zewnątrz są rolety antywłamaniowe więc docelowo okno będzie zasłonięte i wyłączone z użytku 😉 To miejsce jest po prostu najwygodniejsze jeśli chodzi o nocne wstawanie. Można jeszcze postawić łóżeczko po drugiej stronie komody ale będzie zasłonięte ścianą. Zobaczymy jak wyjdzie w praniu.

  • gośka

    Odpowiedz

    W praniu to wyląduje z tobą a mąż na kanapie 😉 u mnie tak się skończyło jak się #2 pojawiło. Łóżeczko od początku nie słuzyło do spania, Złożyliśmy je na wszelki wypadek. Ale małe i tak spało że mną, z wygody. Teraz wygląda to tak, że ja z małą w sypialny, mąż obok w pokoju na kanapie, a syn u siebie do około północy, potem drepcze do mnie. I tak spimy jak te niedźwiedzie w gawrze, na kupie 😉

    • matka-nie-idealna

      Nie, nie, nie. Od początku nie chciałam żeby Hania spała z nami i teraz jest tak samo. Nie chcę żeby dziecko spało ze mną, nie ważne jak wygodne może to być.

      A w razie wu mamy jeszcze jedną sypialnię 😉

  • rozczarowanażyciem

    Odpowiedz

    Piękny pokoik! I szafa także piękna, a przed oklejeniem szału nie robiła:)

  • Ania

    Odpowiedz

    Z zupełnie innej beczki. Wpuszczaliście kota na noc do sypialni? Mam 2, niedługo pojawi się synek, a ja się zastanawiam jak je na noc odizolować(nie wierzę w zabobony typu wysysanie oddechu i polowanie na grdykę, ale delikatny noworodek i kilkukilowy kocur w łóżeczku bez nadzoru to ze zwykłego zdrowego rozsądku nie jest najlepszy pomysł) Koty mam rozpuszczone więc już słyszę ten żal zza drzwi…

Skomentuj

Facebook