Gadżety kobiety. KONKURS ze SteaMaster!

8332 Odczytano 197 komentarzy

Są trzy rzeczy, do których PT nie jest w stanie zaciągnąć mnie kombajnem. Nienawidzę mycia naczyń, wyrzucania śmieci i prasowania.

Naczynia mogą zalegać trzy dni w zlewie i ni chu…chu ich nie zauważę. Zobaczę mrugającą lampkę smartfona trzysta metrów ode mnie ale brudnych naczyń nie widzę. Babranie się w resztkach jedzenia, szorowanie garnków… Dziękuję, wybieram kibel.

Śmieci upycham w koszu do momentu aż nie mam miejsca by włożyć patyczek do ucha. Mogą się wysypywać, mogą walić na kilometr. Worek z kosza wyciągam w ostateczności, czyli np. wtedy gdy koty dorwą mi się do wyrzuconego, tygodniowego żarcia.

Trzecia rzecz to prasowanie. Szczerze nie rozumiem osób, które usypują po praniu kopiec ze szmat i jadą żelazkiem długie godziny. Nie pamiętam kiedy ostatnio prasowałam dziecięce ciuchy. Swoje prasuję 5 minut przed wyjściem i jedynie to, co wygląda jak wyrzygane.

Na szczęście technologia idzie do przodu i obecnie mamy trochę łatwiejsze życie z różnymi gadżetami. Zmywarkę uważam za błogosławieństwo i na dzień dzisiejszy nie mogłabym bez niej funkcjonować albo działałabym na jednorazowych naczyniach. Od śmieci mam męża a prasowanie jednej rzeczy zajmuje mi kilkadziesiąt sekund dzięki prasowaczowi parowemu.


W związku z powyższym, mam dla Was do wygrania zajebisty prasowacz parowy SteaMaster EM-202 w kolorze seksownego lakieru do paznokci. Co trzeba zrobić by już na zawsze ułatwić sobie życie?

  1. Polub na Fejsiku Steamaster (KLIK)
  2. Polub na Fejsiku Nieidealną (KLIK)
  3. Udostępnij na Facebooku plakat konkursowy w opcji publicznej (KLIK)
  4. Pod tym wpisem (na blogu) odpowiedz na pytanie: „Jakich obowiązków domowych najbardziej nie lubisz i jaki gadżet ułatwiłby Ci życie?”
  5. Pod plakatem konkursowym (KLIK) możesz zaprosić do zabawy znajomych, co może zwiększyć Twoje szanse na wygraną !

KONKURS trwa od 17.10.2016- 23.10.2016r., do godziny 23:59. Zwycięzcę wybierze załoga SteaMaster !

*Facebook nie jest organizatorem konkursu.

Ten komentarz od początku utknął mi w głowie. Steamastera wygrywa Łukasz, za komentarz:

„Kobiece gadżety”? Nie u nas! Ten konkurs jest tylko dla kobiet? Od 6 lat prasuję rzeczy żony i swoje, a od 3 dodatkowo córki. Jako facet ze służb mundurowych nigdy bym nie pomyslal, ze będę mistrzem w prasowaniu damskich koszul..Potrzebuję takiego steammastera ! Wtedy na pytanie czym sie zajmuję w chacie, będę mógł mówić: „Stary, ja właściwie tylko ciuchy po praniu paruję i sortuję, nic więcej.”

Wiadomo, za mundurem panny sznurem.  Łukaszu, prześlij mi na e-mail dane do wysyłki (adres+ telefon) i zdjęcie w mundurze. Albo bez… Whatever 😉

steamaster

Dodaj komentarz

197 komentarzy do "Gadżety kobiety. KONKURS ze SteaMaster!"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
ELIK
Gość

O Matko Nieidealna!!! jak ja nie znoszę prasowania! odkąd pojawiło się w domu małe, pochłaniające 30 h z doby i wszystkie zapasy energii matki, Pacholę, sterty prasowania dobijają mnie swoją obecnością dzień w dzień!! a jak już stanę przy tym nieszczęsnym starym żelazku, moja energia spada poniżej poziomu krytycznego!! Dlatego taki sexowny gadżet w moim domu TO JEST TO!!!

Wioleta
Gość

Tak jak większość pań nie cierpię prasowac i zmywać garów…. zmywarkę mam i jest super! Ale do prasowania przydałoby się taki gadżet wtedy zaoszczedzony czas mogłabym spędzać wspólnie z rodziną a nie z starym żelazkiem i deską do prasowania 🙂

Paulina
Gość

Właśnie prasowania nie cierpię. O ile w ciąży miałam czas i z zawziętością prasowałam te tyci ubranka (co się okazało nie potrzebne bo mój syn odrazu wskoczył w rozmiar 62), tak teraz przy zdejmowaniu z suszarki odrazu składam i do komody. Nastawiam wirowanie na mniejsze obroty to ubrania są przyzwoite. Może dlatego nie lubię i nie umiem prasować bo naprawdę mam kiepskie żelazko :-(.

Klaudia
Gość

Moją zmorą jest prasowanie koszul męża i spodni od garnituru… Po prostu nie znoszę tego robić, Zawsze zrobi się tysiąc i jeden kant, a na koszuli zawsze znajdzie się miejsce, które za żadne skarby i prośby i groźby nie da się rozprasować. Gdy z jednej strony jest już idealnie uprasowanie, to z tej drugiej coś się zagnie i koniec. Gadżet idealny dla mnie to prasowacz parowy.

Alicja
Gość

Do mycia naczyń mam męża i zmywarke nie nawidze myć naczyć. Prasowanie nie mam na nie czasu , prasuje jeśli musze na ostatnia chwile . Taki prasowacz parowy był by zbawieniem .

Marlena
Gość

Prasowacz parowy to byłby dar z niebios….?? niecierpię prasować i nic mnie do tego nie potrafi przekonać, nawet mąż w super wyprasowanej koszuli (samej koszuli :-p) więc ten niesamowicie pomocny gadżet uratowałby mi życie, a mojemu mężowi koszule..i nie tylko ? muszę go mieć!

Karolina
Gość

Widzę że każdy ma problemu z prasowaniem,mam go też i ja
Przy rodzinie 5-cio osobowej.3 dzieci prania a zarazem prasowania jest multum
Stety /niestety należę do osób które prasują WSZYSTKO-jedyne czego nie prasuje to skarpetki;-)Często jest tak ze z braku czasu i przede wszystkim lenistwa zbieram calotygodniowe pranie i wieczorem mam randkę z żelazkiem taka 2godzinna
PRASOWACZ PAROWY- marzenie

Judyta
Gość

Ja nienawidzę myć naczyń i prasować po pierwsze ze względu na czas a po drugie ból w kręgosłupie po 15min stania jest tak silny, że mam ochotę żelazkiem palnąć sobie w głowę.

Ilona
Gość

Biorąc udział w konkursie ,gdzie do wygrania jest prasowacz parowy co można powiedzieć innego jak to że nie cierpi się prasowania.haha no ale serio nie nawidze prasować i nie nawidze zmywać. Zmywarkę mam a taka pomoc w prasowaniu byłaby idealna.

Daniela
Gość

Tak naprawdę to niczego nie lubię. Przydał by mi się robót który zrobi za mnie wszystko!!!! Ale jak już muszę wybrać to nie lubię myć okien i ostatnio prasowania bo zepsuło mi się ukochane żelazko…. 🙁

Kinga Rymarska
Gość

ZMYWANIE NACZYŃ- nienawidzę, nie lubię i najchętniej jadłabym z jednorazówek żeby nie zmywać. Wręcza mnie w tym mój partner który nie ma z tym problemu. Mam nadzieje że kiedyś pod choinką znajdzie się dla mnie zmywarka 😀
2. PRASOWANIE- zawsze ładnie rozwieszam pranie na suszarce żeby nie prasować, ale co to daje jak poskladam ciuchy a facet i dziecko zrobią w szafce kogiel-mogiel..

Kamila
Gość

Oj ja mam takie dwie „ulubione” czynnosci:
Prasowanie. Taaaaaka sterta ubran lezy i czeka az łaskawie znajde cały dzien aby je wyprasowac. Probowalam patentu z prasowaniem przed wyjściem, ale jestem za leniwa i jakbym miala prasowac kazda rzecz tuz przed założeniem, to po prostu nigdzie bym nie wychodzila,a w domu chodziła w piżamie (ich nie prasuje, nie ma sensu, zemną się przeciez podczas snu)

Marta
Gość

w moim domu jest wiele obowiązków które niespecjalnie lubię wykonywać,ale muszę. Jestem Mamą i od rana mam masę obowiązków a że do wieczora jestem z dziećmi sama …Chyba najbardziej nie lubię myć wc! Przydałby się ktoś kto to lubi poprostu 🙂 nie lubię też prasować pościeli i myć garów ale już nie długo… nazbieram na zmywarkę;)tylko pozostaje pościel,licze że za 10 lat córka mi będzie pomagać?

Justyna
Gość

Jedną z najgorszych rzeczy jakie dla mnie są w porządkach domowych to kuchnia- wybrał sobie człowiek idealną i wymarzoną kuchnię- czarny- lakier połysk- masakra myje się to fatalnie a wszystkie odciski niestety zostają odbijane co chwile 🙁 Prasowanie – nie przepadam także, dopiero jak uzbieram pranie z 2 tygodni to z ciężkim bólem muszę się wziąść za to bo już nie ma w czym chodzić 🙂

Kamila
Gość

Nienawidze również odkurzac. No szlag mnie trafia kiedy przy mojej niespelna dwulatce skoncze odkurzac, przechodze przez mieszkanie aby schowac odkurzacz,a tam tona smieci juz sie naprodukowala. Jeszcze jak do towarzystwa wtoruje 8letni syn, to juz w ogóle pasowało by odkurzacz miec pod ręką non stop.
Sorry ze na dwa komentarze, ale tak sie rodpisałam,ze chyba mnie ograniczyl limit znakow 😉

Joanna
Gość

Sorry ale ja uwielbiam prasować 🙂 ale żelazko mi sie zjarało a jest nas 4 i żelazko na parę by sie przydało by wszystko szybko i łatwo sie prasowało. Nie lubie zmywać ale mąż obiecał zmywarę 🙂

Agnieszka
Gość

Hmmm prasowanie tak naprawdę nie jest mi straszne ale perspektywa szybszego wyprasowania mężowych koszul jest kusząca. Póki co jestem na urlopie macierzyńskim i ja osobiście nie muszę się jeszcze męczyć ze stertami swoich ubrań ??? ale już niedługo powrót do pracy i chciałbym mieć więcej czasu dla swojej córki niż stać przy desce do prasowania ?????

Kasia
Gość

Ze wszystkich obowiązków domowych najbardziej nienawidzę koszmarnej trójki- mycia podłóg, zmywania naczyń i prasowania. Przydałby mi się robot z bajki „Jetsonowie”, który pięknie ogarniał mieszkanie bohaterów kreskówki, więc na pewno ogarnąłby i mój kosmiczny bałagan:) I może jeszcze zaparzyłby kawę?… 🙂

Kamila
Gość

Prasowanie jest moja zmorą. Po każdym praniu obiecuję sobie „Kamila, pamiętaj prasuj na bieżąco – pranie – prasowanie – pranie – prasowanie”… A jak się kończy? Góra prasowania wysypująca się z szafy, a następnie kilkugodzinne stanie przy desce i powtarzanie w głowie niecenzurowanych słów. Urządzenie Marzenie 🙂 przy dwójce małych dzieci i koszulach męża niezastąpione!

Magda
Gość

Gadżet idealny dla mnie:)nigdy nie lubiłam prasować a od małego w domu przy każdej imprezie czy świętach mama zaganiała mnie do prasowania obrusów czy firanek…niestety ten wstręt do dziś mnie prześladuje ale już na swoim więc nie ma kto i niestety siła wyższa i trzeba to zrobić ale ile jest przy tym męki…i te koszule męża o matko…Jednym słowem ten gadżet by uratował i ułatwił mi życie:)

Anna
Gość

Stanowczo prasowanie jest koszmarem (2 dzieci+2dorosłe osoby). Ale rozkładnie „tony” wyprasowanych ubrań po szafach i szafeczkach też nie należy do przyjemności..A najgorsze jest to, że w jakiś dziwny sposób po starannym wyprasowaniu i ułożeniu ubrań one znowu nadają się do szybkiego przeprasowania:( stanowczo prasowacz parowy pogodziłby męża z żelazkiem,a ja miałabym więcej czasu:)

Katarzyna
Gość

O Matko… z obowiązków domowych najbardziej nienawidzę mycia naczyń i prasowania, zabieram się za nie, gdy w szafie zaczyna świecić pustkami i niesforna 3-latka nie ma co ubrać do przedszkola. Nie posiadam zmywarki więc to magiczne urządzenie sprawiłoby mi odrobinę przyjemności w kwestii prasowania, zwłaszcza, że niedługo pojawi się z nami Malutka Kruszynka…Pomocy…

Joanna
Gość

NIENAWIDZĘ zmywać. Ja wiem, że stawiać warunki kandydatowi na męża to jest be, fe i w ogóle co to za pomysły, skoro wielka miłość, achy i ochy do grobowej deski. Ale ja nie poddałam się i „Bagażnik pełen kokosowej Princessy, Mercedes ML (może być kiedyś tam) i zmywasz naczynia forewer and ewer” rzekłam. I znalazł się TAKI JEDEN 😉 A prasować lubię w zasadzie, tylko te zagnioty, zmarchy… Ech…

Marta
Gość

Moja zmorą jest prasowanie pościeli oczywiście kiedy mi się chce. Ale jest gorsza rzecz której nienawidzę – odkurzania. Marzę o super odkurzaczu, który sam by wykonał za mnie ten domowy obowiązek. Zresztą, każdy nowy przyrząd, który ułatwiłby mi życie jest u mnie mile widziany 😀

Asia
Gość

Prać mogę bo pierze pralka, powieszać mogę bo nawet lubię ale no właśnie – prasowanie! Od kiedy jest z nami mały przecudowny obrzygusek Waldi pralka chodzi codziennie. Na szczęście babcia która chce nam pomóc zawsze bierze się za prasowanie od czego zupełnie jej nie odganiamy! 🙂 a moje prasowanie? Zawsze wydaje mi się że jeszcze tam pogniecione… ale to uczucie znika szybko i byle do końca!

SandraT
Gość

Prasowanie to czyste zło! Nienawidzę! Brr… I ta przeokropna, zajmująca sporo miejsca deska do prasowania. Mieszkania nie zdobi, więc stoi złożona gdzieś w szafie. Wyciągnąć mi się jej nie chce, bo jedyną nagrodą za ten wyczyn jest… prasowanie… Za to z żelazkiem jesteśmy totalnie niekompatybilni! Ono cieknie, czasem coś przypali, no i lubi poparzyć (mnie). Więc o alternatywie marzę i śnię 🙂

Madzia
Gość

Właśnie prasowania nie lubię. Przy dwójce dzieci mam sporo innych obowiązków a rozłożenie dechy i wyciągnięcie żelazka to wyczyn nie do przejścia. Najgorsze są koszule itp itd MASAKRA odkurzania też nie lubie ale na szczęście nie mam dużo więc jakoś to przełknę ale prasowanie…o zgrozo. Juz widziałam u Ciebie to urządzenie i szczerze zainteresowało mnie dlatego miło by było wygrać i mieć pomoc:)

Paulina Sz
Gość

Nienawidzę zmywać i sprzątać nauczyć z suszarki. Na szczęście zaopatrzyłam się w taki gadżet jak mąż który robi to za mnie. Odkurzanie… przyznam że latanie na odkurzaczu nigdy nie było moim hobby 🙂 no i to nieszczęsne prasowanie… szafa mi pęka od niewyprasowanych ciuszków dziecka i naszych. Mąż żelazka się boi (podobno gryzie) więc może prasowacz parowy byłby dla nas idealny 🙂

Ania
Gość

Prasowanie z odpowiednią pomocą (czyt. porządne żelazko) nie jest aż takie straszne, ale wynoszenie śmieci, z tym jest bardzo ciężko u mnie. Jaki sprzęt może tu pomóc, na razie stawiam na męża 🙂 w zamian, mogłabym mu zaoferować idealnie wyprasowane koszule 🙂

Justyna
Gość

Nienawidzę prasowania i mycia naczyń. W zmywaniu wyręcza mnie często mąż ale co do prasowania to nie mogę na niego liczyć, gdyż nie ma dla niego różnicy czy coś jest wyprasowane czy nie …heloł:) Radzę sobie w ten sposób że prasuję baaaardzo rzadko tylko w razie konieczności, zwłaszcza że żelazko pożyczam od teściowej… tak od teściowej. SteaMaster byłby idealnym rozwiązaniem:)

Kamila_509
Gość

Nie cierpię pasować!!
Zanim urodził mi się synek miałam w planach poświęcić się i pracować każde ubranko i każda pieluszkę. Taaaa… plany planami a moja niechęć wygrała. Wypracowałam tylko raz i kal wyjdzie z pralki i wyschnie tak ląduje w szafie. Moje koszulki? Skoro są oplute i umazane mlekiem to czy te „pare” niezaprasowanych zagniecen ktoś zauważy? Tylko prasowacz może odmienić mój los!

Nieidealna Pani Domu ;)
Gość

Zmorą w pokoju córki nie są wszędobylskie zabawki tylko góra wypranego prania wylewająca się z jej szafy, do której upychamy kolejne „porcyjki” 😉 Najgorsze są koszule i koszulki męża w rozmiarze XL, które trzeba prasować na raty, bo nijak się nie mieszczą na desce 😉

Magdalena
Gość

Nie będę oryginalna ale nie lubię dwóch rzeczy: prasowania właśnie i mycia naczyń. Bardzo często a nawet cały czas stoi deska do prasowania rozłożona w salonie a na niej sterta ubranek do uprasowania małej Dzidzioliny i co raz dochodzą nowe z racji braku czasu na bieżące prasowanie…. codziennie mówię sobie: dziś to uprasuję! Ale na koniec dnia stwierdzam że nie dam rady. O Matko! Ratuj!

Izabela
Gość

Mam 5-miesięczna córkę i mozna rzec, ze od tych pięciu miesięcy wszystkie obowiązki domowe są dla mnie wielkim wyzwaniem. Pewnie nie będę wyjątkiem bo po prostu nienawidzę prasować! A tych malutkich ubrań jest STOS do prasowania! ?? Moje i męża już dawno nie widziały żelazka ? Taki prasowacz byłby dla mnie wybawieniem bo planuje jeszcze dwójkę szkrabów ??

Magda
Gość

Ja uwielbiam prasować. Nie wiem czemu tego kobiety nie znoszą, a mało tego mój mężczyzna też lub pracować. I najczęściej jest bitwa o żelazko. Wtedy każde wymyśla tysiące powód żeby ta druga osoba nie dotknęła żelazka…no i w sumie gdybym miała taki sprzed to nawet w prezencie dalabym nasze domowe żelazko mojemu mężczyźnie i niech prasuje do woli ?

Agata
Gość

Prasowacz jest moim marzeniem ze względu na, będące w drodze, Niemowlę. Myślałam już o jego zakupie, ale jeszcze mamy trochę czasu więc ten konkurs spadł nam jak z nieba 🙂 jeszcze w zyciu nic nie wygrałam, może tym razem się uda!
Obowiązki domowe nie są mi straszne,ale jednego nie znoszę ogromnie! Odkurzanie, to moja zmora, zostawiam to na barkach męża, za co na moich ląduje prasowanie.

Ewela
Gość

Nie cierpie myc naczyc, a niestety przy mojej ,,mega wielkiej” kuchni nie zagoscila jeszcze zmywarka ulatwiajaca mi zycie. Dlatego na myciu garow, a pozniej prasowaniu trace dluuuuugie minuty, które moglaby i oczywiscie wolalabym spedzic ze swoja Kruszynka. Dlatego taki prasowacz bylby spelnieniem marzen i idealnym gadzetem w naszym mieszkanku <3

Patrycja
Gość

Zdecydowanie prasowanie, stoisz przy desce Ciuchy wszędzie wyprasuj mężowi, wypróbuj sobie, córce ehhhh trzylatka biega wola musisz przerwać prasowanie trwa kilka godzin do tego dojdzie kolejny domownik 🙂 Chyba każda wie jak się „nie”super prasuje ciuszki niemowlaka. Przydał by się pomocnik 🙂 🙂 🙂

Agnieszka
Gość

Ja nie cierpię zmywania stoję zmywa szoruje a tu zawsze ktoś mi jakiś kubek przyniesie ukryty gdzieś za książkami zasłona na podłodze ale kiedy już wycierać ręce i jestem z siebie dumna odwracam się a na kuchence stoi patelnia oczywiście z zaschnietymi resztkami …. i jak tu nie zwariować …

Ania
Gość

Może to zabrzmi banalnie, ale prasowanie to jest coś do czego mnie żadna siła nie zmusi… Nie lubię też odkurzać, ale jak miałabym wybrać to wolę sięgnąć po odkurzacz niż żelazko… Niestety w temacie tej niechęci dobraliśmy się z mężem bo on też nie lubi tej czynności więc żelazko od kupienia użyte było tyle razy, że na palcach jednej reki mogłabym policzyć;)

Kinga K
Gość

Prasowac ubrania to akurat lubię :)Jednak prasowanie firanek, zasłonek czy pościeli to dla mnie zmora. Czasami pościel leży i czeka aż przestanie pachnieć 😀
Jeszcze nie lubię myć kuchenki, okapu (swoją drogą to te rzeczy powinny samoczyszcące 😀 jak ktoś to wymyśli to dajcie znać). A kabina prysznicowa? Brrrr. To chyba najgorsze szorowanie!
Prasowacz parowy pozwoli zaosczędzić czas!

Kinga K
Gość

Jeszcze dopowiem!
A dzięki temu, że będę miała więcej czasu to więcej poświęcę go mojemu małemu Skarbkowi 🙂
Super sprawa z tym prasowaczem 🙂 Aż się rozmarzyłam.. Ale trzeba wracać do rzeczywistości i iść prasować pościel :/ 😀

Kinga K
Gość

AAAA!! Skarperki! Jeszcze te straszne skarpetki.
Nienawidzę ich składać 😀
I nie składam..
Mąż szuka aż znajdzie do pary 😀

Mogę wszystko robić ale nie składać i prasować ubrań, mąż się śmieje gdy widzi pranie na suszarce bo
Gość
Mogę wszystko robić ale nie składać i prasować ubrań, mąż się śmieje gdy widzi pranie na suszarce bo

/

Elżbieta
Gość

Nienawidze myc podlog, bo nigdy nie widac efektow przy malym dziecku. Zreszta praca domowa to praca syzyfowa, ktora sie powtarza I powtarza. Tak sie zastanawiam, co by mi sprawilo radosc-hmmm…odkurzacz, ktory sam odkurza. Mialabym wiecej czasu dla rodziny I dla swoich pasji.

Patrycja
Gość

Mogę wszystko robić ale nie składać i prasować ubrań, mąż się śmieje gdy widzi pranie na suszarce bo wie ze postoi tam jeszcze ladnych pare dni zanim sie wezne za to ( choc w myslach ciagle czekam zeby jak najwiecej ubran posciagali i zabrali do chodzenia) niewiem czemu to powoduje u mnie taki wstred ale nie nawidze tego , moglabym po dziecku sprzatac ubrudzona toalete , zarzygana podloge aby tylk

Roxana
Gość

Nienawidzę prasowac i gotować….o zgrozo..
Wszystkio lepsze sprzątanie szorowanie lazieniki, pranie tylko nie stanie przy garach i prasowanie:(

Justyna
Gość

Z jednej strony NIENAWIDZĘ wszelkich prac związanych z praniem, z drugiej ogarnia mnie szalona euforia na widok pustego kosza na pranie i poukladanych, wyprasowanych stosikow ubrań ? nie cierpię prania wieszać, składać, pasuje tylko od wielkiego dzwona. Chciałabym prasować regularnie ale len jest ode mnie silniejszy ?? najbardziej przydałaby mi się elektroniczna pomoc domowa która zrobi to za m

Ala
Gość

W zasadzie to prasowania nie znoszę najbardziej

Justynaa
Gość

Nienawidze wynoszenia smieci.. zajmuje sie tym maz bo jak mam zawinac worek to az mnie trzepie, ale za to kocham prasowac!! Uwielbiam to robic 😉 oczywiscie steamaster jeszcze bardziej umililby mi to zadanie 😉 przy zelazku akurat moge stac calymi dniami ????

Beata
Gość

Nie lubię sprzątać , W OGOLE !
NAJBARDZIEJ to przydała by mi się magiczna różdżka;) Alicja Łukaszewska Klaudia Rezler Ewe Lina

Lidia
Gość

Ze wszystkich obowiązków domowych najbardziej nie cierpię prasowania i odkurzania. Do odkurzania zmuszam się na zasadzie cotygodniowych obowiązków, natomiast na prasowanie mam patent-mniejsze obroty na wirowaniu i dobre strzepanie przed powieszeniem 😉 niestety nie wszystkie ciuchy idzie tak „wyprasować”, dlatego taki SteaMaster byłby idealny w mojej pralnio-prasowalni 🙂

Kinga
Gość

Jezu jak zobaczyłam to urządzenie to pomyślałam że to jest prasujący odkurzacz…idealny gadżet którego nie ma jeszcze na rynku a który pomógłby mi najlepiej ze wszystkich.Szerokim łukiem omijam prasowanie i odkurzanie-dziecku prasuję rzeczy w których wychodzi do ludzi a odkurzam tylko tam gdzie córka najczęściej przebywa-wiem, wiem porażka, ale nie mam czasu bo albo muszę prasować albo odkurzać!