Wyjeżdżasz na wakacje? Mam dla Ciebie gotową listę rzeczy do spakowania.

1858 Odczytano 4 komentarze

Zawsze, od zawsze jestem amebą organizacji – pracy/czasu/wyjazdów. Jakby istniało piekło dla ameb organizacji, to ja bym tam siedziała na tronie i machała strzępkami faktur i niezapłaconych rachunków. Poważnie, gdybym to ja zajmowała się domem, a nie Grzesiek, pewnie mieszkalibyśmy aktualnie w bunkrze w lesie, chowając się przed tabunem komorników, próbujących wyrwać mi z gardła pieniądze za gaz i prąd.

Moje miejsce pracy wygląda jakby ktoś je przejechał kosiarką spalinową i z powodzeniem można użyć tutaj zwrotu „tylko jeszcze nasrać na środku”. Kiedy pracowałam na etacie, mojego szefa zalewała krew, kiedy widział stosy piętrzących się dokumentów na blacie biurka. Aktualnie dokumenty mają się dobrze, może dlatego, że niekoniecznie wiem gdzie są…

To, że mam czasową nerwicę natręctw i wszędzie wolę być wcześniej o trzy godziny, niż pięć minut za późno, to już wiecie.

Wiecie też, że zawsze muszę mieć wszystko dopięte na ostatni guzik, inaczej moja strefa komfortu sama bierze nogi za pas. Od pakowania się na wyjazd, gorsze jest tylko rozpakowywanie i robienie sryliarda prań.

Ale ja Wam miłe panie, pragnę tą macierzyńską niedolę dzisiaj trochę ułatwić. Poniżej macie gotowe listy do ściągnięcia. Od kilku lat, kilka dni przed wyjazdem robię taką wyjazdową listę, na której bazuję podczas pakowania.

Listy są tematyczne. Ta dla starszych dzieci jest fajną bazą do pakowania, jeśli wysyłamy pacholę na obóz i pragniemy, by wszystko wróciło w niezmienionym stanie lub ilości do domu. Możemy spakować dziecku kartkę do walizki.

A na deser, macie listę leków, na którą warto zwrócić uwagę zwłaszcza podczas zagranicznych wyjazdów.

Jeśli na liście nie ma czegoś, co warto zapakować, napiszcie w komentarzu a ja wszystko zaktualizuję.

Ja już wiem, że zapomniałam o melisie.

4 Komentarzy/e
  • Anna W

    Odpowiedz

    Dzięki! Jesteś wielka! A kosmetyki? żel pod prysznic i takie tam? A fenistil? A kąpielówki?

    • matka-nie-idealna

      A to już myślałam, że każdy wie 😀

  • Justyna

    Odpowiedz

    i nocnik dla „gówniaka” co by innych bakterii nie nabrał 😀

  • Natka

    Odpowiedz

    Do apteczki dodałabym jeszcze wapno (syrop lub tabletki musujące). Ja zawsze zabieram i nie raz już przydało

Skomentuj