Zakynthos. Co warto wiedzieć o tej greckiej wyspie? Praktyczne porady.

2607 Odczytano 1 Komentarz

Nie wiem czy macie swoje osobiste Bucket Listy, plany czy marzenia, na które patrzycie przez szybkę pewnej niedostępności. Tak jakbyście za dzieciaka stali przed sklepową witryną, z nosem przyklejonym do zimnego szkła i podziwiali czerwony wóz strażacki, sikający prawdziwą wodą lub nowy wózek dla lalek.

Ja kilka takich punktów w życiu mam. Siedzą gdzieś z tyłu głowy, odkładane latami pod grubą warstwą kurzu. Wizualizują się pod zamkniętymi powiekami, przyprawiają serce o mocniejsze bicie, kiedy niespodziewanie wpadają w oko.

Takim marzeniem, od zawsze w sumie, było zobaczenie świata. W mojej głwoie kiełkowało wewnętrzne pragnienie, żeby wdychać tamto powietrze, poczuć na twarzy promienie pozornie tego samego Słońca. 

Do Grecji trafiłam pierwszy raz dwa lata temu, zupełnym przypadkiem. Biedna i brudna nawet nie stała obok bogatej Hiszpanii czy południa Francji. Ale to pierwsze spotkanie, mocno sceptyczne, dało początek pięknej miłości. 

W związku z tym, że podczas naszej podróży miałam mnóstwo zapytań o Zakynthos, zostawię Wam kilka tipów, co warto zobaczyć, na co zwrócić uwagę, gdzie wynająć samochód i na co uważać. Na Instagramie (klik) macie zapisane relacje i zdjęcia z Zante. 

Zante to mała wyspa na morzu Jońskim. Mała, bo ma zaledwie 40 kilometrów długości i 20 kilometrów szerokości. Teoretycznie wyspę można zwiedzić w jeden dzień, jednak przejechanie z północy na południe, czy ze wschodu na zachód, w praktyce zajmuje sporo czasu. Jeśli decydujecie się na wynajem auta, musicie mieć świadomość tego, że drogi w tej części Grecji są specyficzne. Wąskie, strome i bardzo kręte. O samym wynajmie – trochę później. Zakynthos zamieszkuje około 40 tysięcy ludzi. 

Grecy mają dwie pory roku. 1.05 zaczyna się lato, jednak sam maj nie smali słońcem. To duży plus, jeśli podróżujecie z małymi dziećmi, lub też nie jesteście zwolennikami upałów. W maju pogoda jest w kratkę, przy czym kratka w naszym przypadku oznaczała na zmianę upał i zachmurzenie, podczas którego było ciepło, ale wietrznie. Deszcz padał zazwyczaj w nocy i nie miał wpływu na nasz wypoczynek. 

Nie jestem zwolenniczką leżakowania przy basenie lub na plaży podczas wakacji. Dwójka dzieci, nawet ledwo odrośniętych od ziemi nie jest dla mnie przeszkodą do zwiedzania, dlatego staram się pogodzić ich i nasze potrzeby. Trzy dni eksplorowaliśmy intensywnie wyspę a przez resztę czasu siedzieliśmy w brodziku. Na szczęście, blisko był bar. 

Jeśli chcecie zwiedzać wyspę, dobrze zastanówcie się nad sposobem. W Kalamaki i Laganas jest mnóstwo biur podróży (w wielu mówią po polsku), które często mają oferty konkurencyjne (również cenowo) do tych, prezentowanych przez biura podróży, z którymi przylecieliśmy.

Wynajem samochodu. 

Koszt wynajmu auta to 30-40 euro na dzień a przy bookowaniu samochodu na kilka dni, możemy dostać dzień w gratisie. Warto brać małe samochody, typu Fiat Panda, Peugeot 208 czy Kia Picanto, ze względu na spalanie. Pamiętajmy, że bardzo często poruszamy się pod górę a drogi są kręte i wąskie, przez co nie wszędzie możemy się zmieścić. Nawet my miewaliśmy problem z wykręceniem naszą 208. Jeśli podróżujecie z dziećmi, miejcie świadomość tego, że pojęcie bezpieczeństwa w aucie nie istnieje na Zante. Podobnie jest na wielu innych greckich wyspach (na Korfu również się z tym spotkaliśmy). Wiele fotelików jest popsutych, połamanych, starych, zdezelowanych. Dla dziecka powyżej czterech lat dostaniemy jedynie poddupnik. 

O tym, co warto zobaczyć na Zante, przeczytacie na następnej stronie.

1 Komentarzy/e
  • Eweciulaaa

    Odpowiedz

    dzięki za wpis właśnie zastanawiamy się nad wczasami na Zakynthos 🙂

Skomentuj

Facebook